Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
22 posty 83 komentarze

Na początku było słowo J 1,1

slawomis - Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie (Roman Dmowski). Polska albo będzie katolicką, albo jej nie będzie (Feliks Koneczny). www.rodzinaswietokrzyska.wordpress.com

Józef. Tajemnica sprawiedliwego.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nigdy nie zwróciłem uwagi, że w jednym miejscu Ewangelii Józef jest synem Jakuba, a w innym Helego. Czyżby zapisy w różnych miejscach były sprzeczne ? Autorka książki Odile Haumonté daje przekonujące wyjaśnienie tych dwóch zapisów.


Odile Haumonté
Józef. Tajemnica sprawiedliwego.
Tłumaczenie: Ks. Jarosław Buchholz SAC
POLWEN  Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne  Radom 2008

Im bardziej posuwam się w latach, tym bliższa staje mi się postać Św. Józefa, opiekuna Maryji i Jezusa. Wcześniej, ta ewangeliczna postać była prawdopodobnie "mało atrakcyjna", jakby "drugoplanowa", na którą nie zwraca się większej uwagi. Natomiast oczywiste było, że przy żłobku obok Maryji i Jezusa musi być Józef, ale to w zasadzie wszystko. Ewangeliczny przekaz na temat Józefa jest bardzo ubogi, podobnie zresztą jak opis życia Najświętszej Rodziny w Nazarecie, a jednak jest to niewątpliwie postać wyjątkowa. Ojcowie rodzin stają nieustannie przed różnorodnymi wyzwaniami i naturalne jest odwołanie się do postaci Św. Józefa i prośba o Jego wstawiennictwo. Jaki człowiek, święty lepiej potrafi zrozumieć dylematy ojców, opiekunów rodzin ?

Znajoma Siostra Nazaretanka podsunęła mi książkę, opowieść o dzieciństwie i młodości Św. Józefa. Intrygująca była już karta tytułowa z dwoma fragmentami z Ewangelii:

Eleazar był ojcem Mattana;
Mattan ojcem Jakuba;
Jakub ojcem Józefa, męża Maryi,
z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
  Mt 1, 15-16

Jezus był, jak wierzono,
synem Józefa,
syna Helego,
syna Mattana.
  Łk 3, 23-24

Nigdy nie zwróciłem uwagi, że w jednym miejscu Ewangelii Józef jest synem Jakuba, a w innym Helego. Czyżby zapisy w różnych miejscach były sprzeczne ?  Autorka książki Odile Haumonté daje przekonujące wyjaśnienie tych dwóch zapisów. Książka jest, jeśli można użyć takiego określenia urocza. Czyta się ją z przyjemnością. Przychodzi także  na myśl nasza polska powieść Jana Dobraczyńskiego "Cień Ojca" opowiadająca również o Św. Józefie. W pewnym sensie te powieści uzupełniają się, choć na swój sposób rozwijają ewangeliczne wątki. Należałoby je czytać w kolejności najpierw "Józef. Tajemnica Sprawiedliwego", opisującą wczesne dzieciństwo Józefa, potem "Cień Ojca", przedstawiającą dalsze losy Józefa prawie do śmierci.  We wstępie książki Odile Haumonté czytamy: " Ta opowieść obficie czerpie z tekstów Ewangelii i pozostaje wierna nauczaniu, które Kościół przekazuje od pokoleń. >> Aby podać więcej szczegółów dotyczących codziennego życia w Nazarecie czy w Jerozolimie autorka odwołuje się do tradycji żydowskiej i obyczajów przestrzeganych w czasach Józefa i Chrystusa << .... (Autorka) ukazała, w jaki sposób przepisy prawa żydowskiego mogły kształtować dusze ludzkie. "

Nie zdradzając głównych wątków powieści chciałbym przytoczyć fragmenty dotyczące żydowskiej tradycji recytacji błogosławieństw i nad nimi skupić się przez chwilę. Kwestia znaczenia słów błogosławieństwo i błogosławić może bowiem budzić pewne wątpliwości.

" Zanim ponownie wyruszyli w drogę, Heli wyrecytował tradycyjną modlitwę, jeden z psalmów Hallelu:
 - Alleluja! Uwielbiajcie, słudzy, Pana, uwielbiajcie Jego imię! Pan jest wyniesiony ponad wszystkie ludy, a jego chwała ponad niebiosa!
   Następnie wypowiedział błogosławieństwo:
Dziękujemy Ci, Panie, gdyż jesteś Panem, naszym Bogiem i Bogiem naszych Ojców, puklerzem naszego wybawienia, z pokolenia na pokolenie. Będziemy głosić Twoją chwałę z powodu życia, które złożyliśmy w Twoich rękach, i cudów,  które każdego dnia są naszym udziałem, i wspaniałych czynów oraz dobrodziejstw, wieczorem i rano, w południe i wieczorem. " (str.41)

" Cztery dni podróży szybko minęły, przerywane przez przystanki, modlitwy i błogosławieństwa, które Heli recytował podniosłym głosem, by słyszał je również idący obok Józef. Chłopiec uważnie słuchał tych świętych słów, aż wreszcie powiedział, zniechęcony:
 - Chyba nigdy nie uda mi się nauczyć ich tak, jak ty, ojcze! Jest tego zbyt wiele!
Heli się uśmiechnął. 
 - Ależ skąd... Wiesz, Józefie, wystarczy zrozumieć, dlaczego je recytujemy. Pan dał nam wszystko, a my przez nasze dziękczynienie i uwielbienie spłacamy tylko dług względem Niego. Popatrz na tę roślinkę przy drodze. Czujesz, jak ładnie pachnie ?
 - Tak - powiedział chłopiec, pochylając się - bardzo ładnie pachnie.
 - Jesteśmy uradowani, ponieważ czujemy woń tej roślinki, i za to właśnie dziękujemy Stwórcy: "Błogosławiony jesteś Panie, nasz Boże, Królu wszechświata, który stworzyłeś pachnące rośliny". Nie ma nic prostszego! Szybko się nauczysz. Jeżeli błogosławimy nie tylko wargami, lecz także sercem, zaczynamy wszystko widzieć inaczej, porzucamy złe myśli, krytykę, niesprawiedliwe osądy i spoglądamy na świat w taki sposób, że potrafimy dostrzec dobro w każdej rzeczy. "   (str. 47) 

" Jasny promień słońca, który dotknął twarzy Józefa, obudził go. Pierwsza jego myśl pobiegła do Boga, by go wychwalać za to, że ofiarował mu życie i dał nowy dzień. Chłopiec przetarł oczy i oddał chwałę Bogu, który otwiera oczy niewidomym. Wstał, przeciągnął się i usłyszał głos, który za niego wyrecytował:
 - Błogosławiony jesteś Panie, nasz Boże, Królu wszechświata, który rozwiązujesz więzy spętanym.
Jeszcze oślepiony słońcem, uśmiechnął się do swojej mamy, która przyglądała mu się z uważną czułością. Wyszedł na podwórze. Mył ręce recytując błogosławieństwo, które temu odpowiadało. Poszedł za potrzebą i odmówił kolejne błogosławieństwo. Mama przyniosła mu ubranie; nakładając je, błogosławił Boga, który przyodziewa nagich. Salome pochyliła się nad synem i pomogła mu zapiąć pas. Chłopiec rozpoczął błogosławieństwo, przerwał w środku zdania i spojrzał na mamę pytająco:
 - Który co?
 - Który opasał Izrael swoją mocą.
 - Och, tak! To trudne mamo.
 - Nie; bardzo dobrze. Uczysz się szybko. Niebawem będziesz wiedział wszystko, co chłopiec w twoim wieku powinien wiedzieć."   (str.61)


W zasadzie jedynym, który posiada władzę błogosławienia jest Bóg. Błogosławieństwo zaś odnosi się przede wszystkim do życia i płodności:
" Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: >> Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemie i uczynili ją sobie poddaną << " (Rdz 1, 27n).

W znaczeniu religijnym zakres tego słowa rozszerza się i ukazuje relację panującą pomiędzy Bogiem a człowiekiem: "Pan rzekł do Abrahama: Będę błogosławić tych, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył" (Rdz 12, 3);

Bóg pozwala jednak ludziom uczestniczyć we władzy błogosławienia. Przede wszystkim przywilej błogosławienia jest należny rodzicom, którzy współpracują z Bogiem w przekazywaniu życia. Głowa rodziny – ojciec błogosławi swe potomstwo, wypraszając mu u Boga potrzebne łaski. Dziadkowie mogą błogosławić swoje wnuki. Mało tego, człowiek może błogosławić swego Stwórcę, choć jest to mało praktykowane. Przykłady możemy znaleźć w Biblii:

" I rzekł Tobiasz starszy: >> Niech będzie błogosławiony Bóg, który żyje na wieki, i Jego królestwo. Ponieważ On chłoszcze i okazuje miłosierdzie, posyła do otchłani pod ziemię, i wyprowadza z największej zagłady << ” (Tb 13, 1n).

" Błogosław, duszo moja, Pana, i całe moje wnętrze - święte imię Jego! Błogosław, duszo moja, Pana, i nie zapominaj o Jego dobrodziejstwach! On odpuszcza wszystkie twoje winy, On leczy wszystkie twe niemoce, On życie twoje wybawia od zguby, On wieńczy cię łaską i zmiłowaniem " (Ps 103, 1-5).

Tobiasz w słowach błogosławieństwa wyraża wdzięczność Bogu za wszelkie łaski. Człowiek przez swe błogosławieństwo nie może nic Bogu dodać, może za to oddać należną cześć i wdzięczność. Słowa błogosławmy Panu znaczą dziękujmy Bogu, chwalmy Go, oddajmy Mu cześć, bądźmy wdzięczni za wszelkie łaski. Ten wymiar błogosławieństwa stanowi swoiste wyznanie wiary we wszechmoc Boga. Przytoczmy kolejne fragmenty Biblii: 

" Trzej zaś mężowie, Szarak, Meszak i Abed-Nego, wpadli związani do środka rozpalonego pieca. I chodzili wśród płomieni, wysławiając Boga i błogosławiąc Pana " (Dn 3, 23n).

" Chcę błogosławić Pana w każdym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwała. Dusza moja będzie się chlubiła w Panu, niech słyszą pokorni i niech się weselą! " (Ps 34, 1n).

W Starym Testamencie obydwie formuły często występują łącznie: "Melchizedek błogosławił Abrama mówiąc: >>Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stwórcę nieba i ziemi! Niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który w twe ręce wydał twoich wrogów!<<" (Rdz 14, 19). W sformułowaniach tego typu ujawnia się istota błogosławieństwa. Bóg dający początek wszelkiemu błogosławieństwu, wkracza w ludzkie życie, stając się Autorem zdumiewających – uszczęśliwiających wydarzeń. Są one zaproszeniem skierowanym do człowieka, by przez swą współprace stał się ich współautorem: "Pan rzekł do Abrama: >>Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię z ciebie bowiem wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię<<” (Rdz 12, 1n). Człowiek będący odbiorcą Bożych darów, przyjmując je z wiarą i wdzięcznością wchodzi w przestrzeń oddziaływania Tego, który jest Błogosławiony. Błogosławieństwo zlane na konkretną osobę lub grupę, wzbudza podziw otoczenia, podziw, którego skutkiem jest dziękczynienie złożone Bogu.

Człowiek obdarowany hojnie łaskami staje przed Bogiem w pokorze w cichej adoracji i dziękczynieniu, błogosławi Pana za jego dobroć.

Postawa "błogosławionego" wzbudza euforię, stąd tak charakterystyczna dla Izraelitów formuła: Niech będzie błogosławiony Najwyższy...! Nie jest ona zwykłym stwierdzeniem, ani życzeniem, lecz okrzykiem wdzięczności dla Boga, który zechciał zademonstrować swe ubogacające działanie pośród narodu wybranego posługując się osobą obdarowaną błogosławieństwem: "Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: >>Błogosławionaś Ty miedzy niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?. Błogosławiona jest która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana<<" (Łk 1, 42. 45). W formule tej wyraża się zdziwienie nad tym, czego Bóg może dokonać w swoim wybranym. Bóg - Źródło błogosławieństwa pragnąc współpracować z człowiekiem w dziele odnowienia świata, niektórych ludzi w większym stopniu dopuszcza do wyjątkowej godności, bycia błogosławionym.

Tym, który stanowi doskonały obraz błogosławieństwa jest Jezus, przez którego Bóg w sposób spektakularny objawił swą potęgę i moc: "Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie" (Mt 21,9). Życie Jezusa powoduje lawinę błogosławieństw. Każdy, kto Go spotyka napełnia się Duchem Święty i staje się błogosławionym – emanuje szczęściem, wewnętrzną siłą, pokojem i radością: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni..." (Mt 5, 3nn).

Błogosławiony jest człowiekiem pełnym łaski i szczęśliwym. Promieniuje Bożą dobrocią na cały otaczający go świat.
Osoba błogosławiona nie zatrzymuje dla siebie daru Bożego błogosławieństwa, lecz niesie go dalej, ku tym, którzy go najbardziej pragną i potrzebują, dzieli się nim.

Zwyczaj błogosławienia innych jest mało rozpowszechniony wśród wiernych. Praktykuje się go głównie we wspólnotach charyzmatycznych. Z drugiej strony naturalne jest, że kapłan błogosławi wiernych, rodzice nowożeńców. Po części formą błogosławieństwa jest czynienie znaku krzyża na czole lub w kierunku innej osoby. Dzieje się to najczęściej w chwilach szczególnych i związane jest z zanoszoną do Boga prośbą o opiekę nad tymi osobami.

Formą błogosławieństwa, z której mało zdajemy sobie sprawę, jest tradycyjne pozdrowienie "Szczęść Boże", które  można przełożyć na "Boże błogosław". O powrót do przestrzeni publicznej tej formy powitania i pozdrawiania powinniśmy szczerze zabiegać.

Szczęść Boże !



W artykule wykorzystano dostępne w sieci materiały:

http://www.lesniow.pl/srb/biblia/etymologia.htm#sdfootnote1anc
http://gloria24.pl/blogoslawienstwo-ma-moc-czyli-o-sile-twojego-slowa
http://www.teologia.pl/m_k/kkk1b04.htm
http://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Slownik-biblijny/slowo/Blogoslawienstwo#Blogoslawienstwo
http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwo
http://sjp.pwn.pl/slownik/2445308/b%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwo

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Bardzo dobry teksty odnośnie błogosławieństw- mysle, ze te formy błogosławieństw powinny zagościć na stałe w naszym zyciu. Serdecznie pozdrawiam- zyczę Błogosławionych i Radosnych Świat. Helena.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930