Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
18 postów 82 komentarze

Na początku było słowo J 1,1

slawomis - Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie (Roman Dmowski). Polska albo będzie katolicką, albo jej nie będzie (Feliks Koneczny). www.rodzinaswietokrzyska.wordpress.com

Wspomnienie o prof. Józefie Kosseckim

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie zależało mu na sławie, tytułach, zagranicznych stypendiach, tłumaczeniach prac naukowych na języki obce. Pragnął, aby jego wiedza pozostała w Polsce i była wykorzystywana dla dobra i potęgi kraju.

Przedruk za: 

https://rodzinaswietokrzyska.wordpress.com/2015/11/29/wspomnienie-o-prof-jozefie-kosseckim/

 

 

   Śmierć najczęściej zaskakuje, nawet jeśli dotyczy osób w zaawansowanym wieku. Nagle uświadamiamy sobie jak bardzo chcielibyśmy jeszcze chwilę być z tą Osobą, porozmawiać, pośmiać się, o coś zapytać. Kilka tygodni temu zmartwiłem się bardzo oglądając w serwisie youtube rozmowę z Profesorem Józefem Kosseckim. Widać było wyraźnie, że jest poważnie chory. Mało przypominał osobę ze spotkania niecałe 2 lata temu. Nie przypuszczałem jednak, że śmierć przyjdzie tak szybko. Pozostają tylko smutek, żal, a nawet złość, na siebie, na świat, że czasy tak zabiegane, że ekonomiczne zniewolenie, że nie jesteśmy w stanie poświęcić wystarczająco dużo czasu przyjaciołom, rodzinie.

   Odeszła od nas wielka postać polskiej nauki, społecznik, działacz polityczny, Polak i patriota z krwi i kości. Prawdopodobnie, jak większość osób, pierwszy raz spotkałem Profesora przez Jego książkę. Było to w okresie realnego socjalizmu, pod koniec lat siedemdziesiątych. Określenie książka, to za dużo powiedziane - blada, wyświechtana powielaczowa odbitka, ale w treści niezwykła: "Geografia opozycji politycznej w Polsce". Dla mnie, młodego człowieka, było to ogromne przeżycie. Wiedzieliśmy, że komuniści kłamią, fałszują historię, przemilczają fakty, ale trudno było dotrzeć do źródeł prawdziwej wiedzy. A w książce opisane były zjawiska najbardziej wrażliwe z punktu widzenia "przodującej siły narodu" Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Okazało się, że w Polsce, co prawda w formie marginalnej, ale przetrwało i próbuje działać całe spektrum partii i ruchów politycznych, od endecji po trockistów i masonów. Dzięki tej wiedzy udało mi się bardzo szybko skrystalizować swoje poglądy i sympatie polityczne oraz nawiązać kontakty. 

   Kolejne spotkanie z Profesorem było niewiele później i również poprzez książkę. Wynikało z mojego zainteresowania psychologią i cybernetyczną teorią charakteru Mariana Mazura. Jednak z książki "Tajniki sterowania ludźmi" najbardziej utkwiła mi historia Azefa, przywódcy jednej z rosyjskich organizacji rewolucyjnych, zamachowca, a jednocześnie wieloletniego agenta carskiej Ochrany. To znów było dla mnie pewnego rodzaju odkrycie dotyczące roli służb specjalnych i ich powiązań z organizacjami terrorystycznymi. Potem przyszła następna książka  "Tajemnice mafii politycznych" porządkująca wiedzę o naszej historii politycznej i wreszcie osobiste spotkania z Profesorem Józefem Kosseckim.

   Po okresie pracy zawodowej i naukowej w Warszawie Docent Kossecki został skazany na naukową banicję do "Klerykowa", miasta znanego z "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego, czyli do Kielc. Tutaj w Wyższej Szkole Pedagogicznej przez długie lata prowadził zajęcia z socjologii. Starał się rozwijać wykłady w kierunku cybernetyki społecznej, ale na uczelni nie było ku temu sprzyjającej atmosfery. Pozostawały mu osobiste dociekania i badania, praca naukowa, seminaria. Konsultacje, seminaria doktoranckie zawsze były otwarte i często można było spotkać na nich osoby spoza uczelni, zupełnie nie w studenckim wieku. Dyskusje trwały do późnego wieczora przenosząc się czasami do pokoju Profesora w hotelu asystenckim. Odbywały się też wykłady poza uczelnią dla zainteresowanych osób. Z tamtych lat wspomnę może teorię przewidywania konfliktów międzynarodowych. Wiele osób kwitowało tę teorię  uśmiechem pobłażania. Jeśli jednak nałożyło się tę metodę na dane historyczne to z pełną precyzją wyznaczała daty kolejnych konfliktów. Za mojej pamięci określiła dwa terminy przyszłych konfliktowych wydarzeń. Nie wiem, jak sprawdziłaby się ta metoda w dzisiejszych, bardzo dynamicznych czasach. Ważne było jednak co innego - sposób myślenia i wnioskowania. Bez superkomputerów i sztabu współpracowników, jeden człowiek wyposażony w kartkę papieru i ołówek był w stanie metodą dedukcji, umiejętnie dobranego algorytmu i parametrów stworzyć narzędzie przewidywania przyszłych wydarzeń. To było coś niesamowitego i dającego wiarę w możliwość obalenia systemu.

   Kolejne pasje Profesora Józefa Kosseckiego to cybernetyczna teoria charakteru i procesów społecznych. W sposób twórczy rozwinął koncepcje profesora Mariana Mazura. Uzupełnił teorię dynamizmu charakteru Mazura o teorię motywacji. Powstał w ten sposób bardzo precyzyjny opis ludzkich zachowań i zbiór około 96 typów charakterologicznych (u Mazura było 16 typów).
Przedmiotm dociekań Profesora stała się także teoria cywilizacji Feliksa Konecznego. Ten wydawałoby się najpełniejszy i niewzruszony fundament wiedzy historiozoficznej znów został ruszony z posad. Józef Kossecki dostrzegł i opisał w procesach cywilizacyjnych dynamizm. Cywilizacje nie są statyczne i raz na zawsze dane społeczeństwom. One ulegają zmianom. Jest to proces długotrwały, ale zauważalny i możliwy do przewidzenia ("Podstawy nowoczesnej nauki o cywilizacjach").
Nie dotarła do mnie ostatnia książka Profesora: "Naukowe podstawy nacjokratyzmu". Z pewnością dla osób z motywacjami poznawczymi będzie równie fascynująca, jak większość poprzednich. Wielu treści można się domyślać, były sygnalizowane na wykładach dostępnych między innymi w serwisie internetowym youtube. Myślę, że jest syntezą koncepcji cybernetycznych dotyczących rozwoju społeczeństw i wyznacza kierunki działań społecznych i politycznych. Odbieram ją jako przesłanie dla Polski i naukowy testament Profesora Józefa Kosseckiego.

   Trudno nie wspomnieć o pięknej karcie działalności opozycyjnej Józefa Kosseckiego. Był jednym z założycieli i przywódców Ligi Narodowo-Demokratycznej, pierwszej tajnej organizacji opozycyjnej w komunistycznej Polsce po rozbiciu podziemia niepodległościowego w latach pięćdziesiątych. W 1960 roku został wraz z kilkoma innymi osobami aresztowany i skazany na dwa lata więzienia. Wspominał, że później uczył innych opozycjonistów (m.in. Adama Michnika), jak zachowywać się, co mówić, jak odpowiadać na pytania w czasie przesłuchania w Urzędzie Bezpieczeństwa. Metody działania służb specjalnych, możliwości prowadzenia "gry operacyjnej" były jedną ze sfer Jego zainteresowań.

   Profesor miał świadomość wagi swoich odkryć i teorii. Nie zależało mu na sławie, tytułach, zagranicznych stypendiach, tłumaczeniach prac naukowych na języki obce. Pragnął, aby jego wiedza pozostała w Polsce i była wykorzystywana dla dobra i potęgi kraju. Równie dobrze Jego metody mogłyby być wykorzystane przeciwko Polsce. Dlatego, między innymi, w sposób ostrożny i selektywny przekazywał wiedzę. Niektóre wydania swoich książek kolportował osobiście. Każdy egzemplarz trafiał do osoby, którą uznał za godną jej otrzymania. Mówił czasami o sobie, że jest naukowcem do wynajęcia i jeśli zostanie zaproszony na wykłady przez lewicę to nie odmówi. Z drugiej strony wiedział, że jego nauczanie nie było po myśli lewicy i takich zaproszeń wiele nie będzie.

   Niemożliwe jest w jednym krótkim wspomnieniu oddać znaczenie postaci Profesora Józefa Kosseckiego. Jestem w dużej rozterce. Chciałbym napisać więcej o Profesorze, ale i tak nie będę w stanie wyczerpująco opisać ani biografii, ani twórczości naukowej. To praca dla wielu osób na kilka lat. Musi pozostać tych kilka zdań napisanych spontanicznie pod wpływem smutku związanego z odejściem do wieczności Twórcy polskiej szkoły cybernetyki społecznej.
 
Sławomir Szarek
 

KOMENTARZE

  • BARDZO PANU DZIĘKUJĘ
    O Kosseckim trzeba mowić dużo. Podsuwać ludziom Jego książki. To jest szkoła polskiego myślenia politycznego. Od roku 2003-go byłem w ZCHN-ie (formalnie od roku 2005/6) i w roku 2008 przeniosłem się do SN (potem LPR). W ZChN-ie o Kossecim się w ogóle nie mówiło, a w środowisku SN/LPR jak najbardziej.
    Szczególnie bacznie się nalezy przyglądać tym. którzy atakują Zmarłego. Ostatnio, po śmierci Pana Docenta obrzydliwy atak przypuscił niejaki "Mały John" na portalu www.michalkiewicz.pl (forum Stanisłąwa Michalkiewicza, FSM). Bardzo dobrze, że Pan opublikował wspomnienie o Panu Józefie, właśnie je skopiowałem i zamieściłem na FSM. Nie chce mi się osobiscie babrać w kontakcie słownym pisanym z "Malym Johnem". Wyczuwam w nim obŻYDliwego hasbarowca i antypolaka. Podeprę się Pańskim tekstem. Zacytuję skwapliwie.
    :)
  • @Marx 8888 05:34:41 - TEN PAN TO AUTOR
    Skoro zamieszcza, to jakby publikował dziewiczo, po raz pierwszy.
    Świadectwo człowieka z Kielc zabierającego głos na tematy ogólno-narodowe jest bardzo ważne. Prosze napisać coś pochwalnie. Głaskająco. Żeby się poczuł dobrze, dowartościowany że publikuje na NEon24.pl.
    Teraz idzie straszny atak na nas. Dzisiaj AOFI o pseudonimie "Optymista 1030" rąbnął w nas, że skoro myśmy nie PiS-wcy - to na pewno zdrajcy z Nowoczesnej.pl.
    Ciekawe, jak by Docent Kossecki rozebrał pod względem cybernetycznym owego AOFI-ego? Ja myślę, że by wykrył w nim powiązania sowieckie o odchyleniu WASP-owskim. Tego się właśnie boję.
  • Prof. Kossecki obroni się sam
    Artykuł jest "świeży", druga publikacja na Neon24.pl i nie ma planów wysyłania na inne portale.
    Myślę, że prof. Kossecki obroni się sam swoją postawą, poglądami, działalnością, dorobkiem naukowym. Nie jestem w stanie prostować informacji na innych forach. Obiecuję jednak skomentować wszystkie wpisy, które pojawią się pod poniższym artykułem.
    Pozdrawiam:

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930